kryminalbl.blogspotblog.info/: Beata i Eugeniusz Dębscy „Druga śmierć”
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata i Eugeniusz Dębscy „Druga śmierć”. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata i Eugeniusz Dębscy „Druga śmierć”. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 grudnia 2025

Beata i Eugeniusz Dębscy „Druga śmierć”

Beata i Eugeniusz Dębscy „Druga śmierć”

 

 Wydawnictwo: Agora                                                         

Seria: Detektyw Tomasz Winkler (Tom 4)

Liczba stron: 320

ISBN: 9788326839528

 

 

Po wyjątkowo, nawet jak na mnie długiej  przerwie wracam do was z nową recenzją. Nadal jestem wierny  założeniu jakie sobie postawiłem, czyli przedstawieniu wam kolejnych tomów serii, której bohaterem jest Detektyw Tomasz Winkler. Tym samym zamierzam po raz czwarty ruszyć jego śladem przez malowniczy Wrocław i okolice przedstawione w powieści „Druga śmierć”, której fabułę postaram się w tym miejscu przybliżyć.

Nieopodal wrocławskiego stadionu, w gęstych krzakach zostały znalezione zwłoki, młodego dwudziestoletniego chłopaka, który zginął w wyniku ciosu zadanego przy użyciu noża. Okazuje się, ze denat to zaginiony Tomasz Góra. Policja w czasie śledztwa  błądzi niczym dziecko we mgle. Do Detektywa Tomasza Winklera po pewnym czasie zgłasza się niezbyt lubiany dawny znajomy policjant Maciej Malicki z propozycją współpracy połączoną z przywróceniem do służby na określonych  zasadach. Z czasem okazuje się, że detektyw dobrze zna podejrzanego. Ta wiadomość daje podstawę Malickiemu, aby od tego momentu zacząć uważać Tomka za idealnego partnera do rozwiązania sprawy. Winkler jako doświadczony śledczy ma wielką ochotę podjąć współpracę. Z drugiej strony mocno się waha ponieważ dobrze zna Malickiego. Dodatkowo przyczyny jego odejścia ze służby nie budzą pozytywnych wspomnień. Babcia Roma przyjaciółka i współlokatorka również nie jest zachwycona faktem powrotu wnuka w szeregi Policji. Zależy im jednak na pomocy detektywa i z niemałym trudem przekonają go, że jest niezbędny do rozwiązania sprawy. Ostatecznie sprawa morderstwa nie może czekać. Poza tym pojawia się pytanie czy  podejrzany kolega ofiary faktycznie popełnił zbrodnię?. Jeśli nie on to kto?

„Druga śmierć” składa się z dwudziestu sześciu, krótkich rozdziałów. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie czasu przeszłego podąża między Tomaszem i Romą choć nie wyłącznie, przedstawia wydarzenia linearnie. Narrator w dużej  mierze skupia się na śledztwie, ale sporo miejsca poświęca życiu prywatnemu Winklera i jego przemyśleniom. Dzięki czemu możemy przyjrzeć się z uwagą jak wygląda jego dzień. Stwarza możliwość poznania relacji występującym pomiędzy nim, a Roma i Iwą. Poznajemy dodatkowo jego zwyczaje i skłonności. Pisząc każda recenzję serii niezmiennie zachwyca mnie lekkość z jaką autorzy posługują się językiem polskim. Stosując pełne humoru i uszczypliwości dialogi. Jest to pozycja, która rozbawi czytelnika do łez.

Jak powszechnie wiadomo cała seria zbudowana ostała na relacjach zachodzących miedzy babcią Romą, a Tomkiem. Kobieta przy każdej nadarzającej się okazji bierze udział w jego śledztwach. Jest to urocza starsza pani charakteryzująca się niewymuszoną elegancją oraz zadziornością. Roma patrzy na życie z dużym poczuciem humoru. Poza tym jest uparta i pewna siebie nie waha .się wtrącać, gdy wie że może się do czegoś przydać. Na koniec przedstawiania sylwetki Romy zasygnalizuję tylko, że w kolejnym poście przyjrzymy się jej życiu uważniej. U Tomasza coraz bardziej staje się widoczny kryzys związany z pracą prywatnego detektywa. Powrót do służby może stanowić alternatywę dla otaczającej go rzeczywistości. To poważny facet, który nie wacha się robić tego, co uważa za słuszne, nieważne jakim kosztem postępując zgodnie z własnym kodeksem moralnym. Jego partnerka Iwa zawsze służy mu dobrą radą, a kiedy trzeba potrafi go zastąpić w codziennych obowiązkach domowych.

Jeśli chodzi o kwestię fabuły i intrygi kryminalnej. To muszę przyznać, że rozwija się spokojnie. Początkowo pierwsze skrzypce odgrywa życie Tomasza i jego dylematy. kolejny etap to możliwość przyjrzenia się początkom śledztwa, w którym nie widać postępów. Z czasem jednak i ono nabiera tępa w miarę pojawiania się nowych tropów. Ostatecznie fabuła przyspiesza osiągając kluczowy moment. Jednym słowem autorzy stworzyli kolejny raz fabułę, w której wszystko ma swoje miejsce i czas.

Tak jak wspomniałem na wstępie miejscem akcji „Drugiej śmierci” jest z oczywistych względów Wrocław oddany bardzo przyjemnie z dużą dbałością o szczegóły. Tym razem nie zagrzejemy tam zbyt wiele czasu ponieważ wybierzemy się wspólnie z bohaterami do pobliskiego  niewielkiego miasteczka. Przyznam, że okolice Wrocławia znam dość słabo, głównie z okna pociągu, którym miałem możliwość podróżować po dolnym śląsku, ale dzięki  pracy autorów odnoszę wrażenie, że bardzo dobrze znam to miejsce.

Na koniec muszę zwrócić uwagę, na to że doskonałym tłem do stworzenia fikcyjnej fabuły stały się polskie bolączki społeczno-polityczne, które nie schodzą z ust obywateli od kilku lat. Wyzysk stanowisk, czerpanie zysków, tuszowanie spraw to tylko kropla w morzu problemów. Ciągle przewijające się wątki w tej spirali wydarzeń nie wyczerpują tematu.

Podsumowując powiem, że czytając „Drugą śmierć” czwarty raz trafiłem na doskonałą ucztę kryminalną dla miłośników gatunku, która zapiera dech w piersiach, cechuje ją wyjątkowy i niepowtarzalny styl połączony z językiem polskim. Oczywiście swoim zwyczajem z całą stanowczością polecam tę pozycję wszystkim .